Pierwszy milion - statystyki

Według worldometers.info/pl/ dziennie na naszej planecie rodzi się około 205 000 osób, umiera ok. 86 000 osób (dane aktualizowane na bieżąco, więc w momencie pisania są już nieaktualneJ). Daje nam to blisko 119 000 osób dziennie, z których tylko 2%, czyli (wg. TVN24bis) ok  2 500  zdobywa pierwszy milion USD - będący synonimem bogactwa!  Mocno zaskoczeni? 

I jeszcze trochę statystyk z http://biznes.onet.pl/. Już na początku tego roku 1 proc. najbogatszych ludzi zgromadziło majątek większy niż reszta światowej populacji. Warto dodać, że zgodnie z danymi Organizacji Oxfam tak naprawdę tylko 62 osoby - posiadają tyle, co biedniejsza połowa światowej populacji.

Dane bardziej z naszego podwórka, czyli z Polski też mogą Cię zaskoczyć. Dziennik Gazeta Prawna podał, że z danych zebranych z Izb Skarbowych wynika, że ponad 20 tys. Polaków w 2015 r. zarobiło ponad milion złotych – oznacza to że mamy coraz więcej milionerów w Polsce!

Czy jesteś gotowy na poszukiwanie drogi do bogactwa?

Warto spróbować?!?

Zajrzyjmy do naszej głowy. Z reguły  pojawiają się tam stereotypowe przekonania, że nasze bogactwo determinuje przeznaczenie, geny, poziom inteligencji, wykształcenie, pochodzenie społeczne, zamożni przodkowie… A jak jest naprawdę?

Ci, którzy osiągnęli sukces finansowy, przede wszystkim podkreślają, że wcale nie trzeba być inteligentnym (tak uważa aż 90% badanych). Nie trzeba być dobrze urodzonym. Tylko 5 proc. bogatych twierdzi, że zostali zamożni dziedzicząc fortunę. Natomiast aż 78 proc. z nich twierdzi, że stali się bogaci tylko dzięki własnej pracy!!! (Dane pozyskane ze strony: http://richhabits.net/poor-people-think-differently-than-rich-people/)

Czy istnieje uniwersalna recepta?

Raczej nie. Pieniądze, i to duże, raczej zarabiają autorzy książek z serii „jak zostać bogatym i szczęśliwym”. Co jakiś czas te pozycje osiągają status bestsellerów, wzbogacając autorów i wydawnictwa, a niekoniecznie czytelników.

A może po prostu wystarczy zmienić nasze myślenie. Pieniądze, choć podobną leżą na ulicy trzeba „podnieść”. A  jak to zrobić, to już nie kwestia szczęścia, przeznaczenia, czy innych czynników… To już tylko kwestia tego, co mamy w głowie, jak myślimy.

  • Cogito ergo sum (myślę, więc jestem) – kartezjańska teza jest jak najbardziej aktualna we współczesnym świecie. Wyznaczaj cele, zaplanuj, jak do tego dojść… Bądź konsekwentny… nawet jeśli nie zarobisz w ten sposób pierwszego miliona, to uda Ci się zrealizować jakieś drobne marzenie. Uwierzyć w siebie.
  • Bądź kreatywny! To słowo zrobiło w ostatnim czasie uzasadnioną sławę. Tak naprawdę wystarczy uruchomić to coś, co w dzieciństwie  dawało nam pasje do odrywania, szukania nowych rozwiązań… Bez kalkulowania już na starcie zysków i strat… To elastyczność, dzięki której mamy szanse dostrzec szansę, jaka daje nam życie.
  • Bądź optymistą!!! Ten sposób patrzenia na świat umożliwia dostrzeżenie okazji, które niesie życie. A nawet jak się nie uda, to będziemy zdrowsi. Od dawna już wiadomo, że pesymizm i zamartwianie się  może prowadzić do poważnych  niedomagań organizmu.

Nawet jeśli pierwszego miliona na zdobędziesz, bo statystycznie ten cel do łatwych i powszechnych nie należy, czeka Cię nagroda w postaci zadowolenia z drobnych sukcesów osiąganych w drodze do bogactwa. Wszak szczęście trudno wycenić…

Dodaj komentarz

Przeczytaj podobne wpisy