Sezon publikacji wyników finansowych spółek za drugi kwartał 2016 roku już za nami, przyszedł zatem czas na podsumowania. Całościowy obraz sezonu wyników jest mieszany. Duże spółki generalnie pokazały słabe wyniki. Mniejsze indeksy wyglądają dużo lepiej, szczególnie mWIG40. Najlepsze wyniki były w sektorze przemysł motoryzacyjny/metalowy, najgorsze natomiast w TMT (Technologie, Media, Telekomunikacja).

Blue chipy znów ciążą

Spółki z szerokiego indeksu WIG zanotowały spadki w ujęciu rok do roku. Za tymi spadkami stoją przede wszystkim największe spółki skupione w WIG20, które najwięcej „ważą” w indeksie WIG, i które jednocześnie zaraportowały znacznie słabsze wyniki, niż przedsiębiorstwa o mniejszej kapitalizacji. Dla przykładu oczyszczone o zdarzenia jednorazowe przychody, zysk operacyjny i zysk netto największych dwudziestu spółek notowanych na polskim parkiecie spadły odpowiednio o 9,0 proc., 27,6 proc. oraz 40,8 proc. Spośród blue-chipów najsłabsze dane finansowe dotyczyły banków (podatek bankowy), oraz spółek energetycznych. W dalszym ciągu nie pomaga zamieszanie ustawowe, polityczne i medialne wokół największych spółek, których znaczącym akcjonariuszem jest Skarb Państwa.

„Misie” górą

Małe i średnie spółki zyskiwały na lekko osłabiającym się złotym do euro, jak i dobrej koniunkturze w ich sektorach. Przychody spółek zebranych w sWIG80 wzrosły o 3,2 proc., a zysk operacyjny i zysk netto wzrosły odpowiednio o 3,4 proc. i 6,1 proc. Niepokoić może jedynie relatywnie niewielka liczba małych spółek z dobrymi wynikami. W przypadku „średniaków” z mWIG40 przychody wzrosły o 5,9 proc., a zysk operacyjny jak i zysk netto o 8,2 proc. Tutaj, przeciwnie do najmniejszych giełdowych spółek, wielu emitentów, jak choćby doceniane przez inwestorów instytucjonalnych Kęty, Sanok, Amica, Forte, czy Uniwheels mogło pochwalić się bardzo dobrymi wynikami. Świadczy to o wysokiej jakości tych spółek, powtarzalności ich wyników, jak i ich zdolności do wykorzystywania koniunktury w swoich sektorach.

Rozkwit spółek przemysłowych

Podobnie jak po wynikach pierwszego kwartału, przyglądając się przedsiębiorstwom notowanym na naszej giełdzie w ujęciu sektorowym i porównując je rok do roku, zauważymy wyraźną poprawę wyników finansowych spółek budowlanych, deweloperów, jak i wybranych spółek zaliczanych do szerokiego sektora przemysłowego. Dla spółek z sektora budowlano-deweloperskiego to już piąty kwartał z rzędu poprawy wyników w ujęciu rocznym. Za tymi wzrostami stoją przede wszystkim deweloperzy (doskonała koniunktura na rynku mieszkaniowym). Natomiast w spółki zajmujące się budownictwem infrastrukturalnym (drogi, koleje) uderzyło praktycznie zamrożone w tym roku wydatkowanie środków z nowej perspektywy unijnej. Świetnie wykorzystują dobrą koniunkturę spółki działające w przemyśle motoryzacyjnym i metalowym, których zysk operacyjny wzrósł w drugim kwartale odpowiednio o 50 proc. i 70 proc. rok do roku. Duże, niekiedy dwucyfrowe spadki wyników zaraportowały zaś spółki z sektora energetycznego, chemicznego, paliwowego i TMT.

Im mniej państwa, tym lepiej

Podsumowując, w szkolnej skali ocen miniony sezon wyników można ocenić na 3+. Dobre wyniki małych, dynamicznych i prężnych spółek mieszały się ze słabymi wynikami tych największych, operujących w mocno regulowanych sektorach z silnym akcjonariatem Skarbu Państwa. Niektóre mniejsze, prywatne przedsiębiorstwa ucierpiały przez zamrożenie inwestycji publicznych w budownictwie infrastrukturalnym (branża budowlana), inne jak choćby te z sektora TMT cierpią na brak zamówień ze strony administracji publicznej w zakresie rozwiązań IT. Sytuacja ta pokazuje, że im mniejsze uzależnienie spółki od zamówień ze strony sektora publicznego, tym potencjalnie większa przewidywalność wyników. Pozostaje mieć nadzieję, że pat w wydatkach publicznych na infrastrukturę drogowo-torową i usługi informatyczne dobiegnie końca, co pozwoli zaraportować dobre wyniki większej ilości emitentów.

 

 

 

Dodaj komentarz

Przeczytaj podobne wpisy