Sezon publikacji wyników finansowych spółek za pierwsze 3 miesiące roku już za nami, przyszedł zatem czas na podsumowania. W dużym skrócie, można stwierdzić, że najlepsze wyniki zaraportowały małe i średnie spółki o wysokim udziale eksportu w sprzedaży.

Blue chipy ciężarem

Spółki z szerokiego indeksu WIG zanotowały spadki w ujęciu rok do roku. Za tymi spadkami stoją przede wszystkim największe spółki skupione w WIG20, które najwięcej „ważą” w indeksie WIG, i które jednocześnie zaraportowały znacznie słabsze wyniki, niż przedsiębiorstwa o mniejszej kapitalizacji. Dla przykładu przychody, zysk operacyjny i zysk netto największych dwudziestu spółek notowanych na polskim parkiecie spadły odpowiednio o 7,9 proc., 21,4 proc. oraz 26,5 proc. Nie pomagały im nowe regulacje (np. podatek bankowy), spadające ceny niektórych kopalin (surowców), spadające ceny paliw, zmiany zarządów (duży udział Skarbu Państwa w akcjonariacie), jak i ogólna presja polityczna. Punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia, a wyniki największych spółek notowanych na naszej giełdzie wyglądają znacznie lepiej jeśli porównamy je z konsensusem rynkowym, czyli prognozami analityków na pierwszy kwartał. W przypadku spółek z WIG20, zaraportowane przychody, zysk operacyjny i zysk netto były wyższe od konsensusu odpowiednio o 0,12 proc., 2,17 proc. oraz 2,96 proc., co pokazuje, że rynek spodziewał się wyników jeszcze gorszych, aniżeli te zaraportowane.

„Małe” jest piękne

Małe i średnie spółki zyskiwały na osłabiającym się złotym do euro, korzystnym otoczeniu surowcowym, jak i dobrej koniunkturze w ich sektorach. Przychody spółek zebranych w sWIG80 spadły o 1,2 proc., a zysk operacyjny i zysk netto wzrosły odpowiednio o 28,6 proc. i 7,3 proc. W przypadku „średniaków” z mWIG40 przychody wzrosły o 5,2 proc., zysk operacyjny o 19,3 proc., zaś zysk netto spadł o 3 proc. Dane te również dobrze wyglądają, jeśli zestawimy je z konsensusem rynkowym. Przychody średnich spółek z mWIG40 były niższe względem oczekiwań o 0,76 proc., jednak na poziomie zysku operacyjnego i zysku netto przewyższyły je odpowiednio o 3,4 proc. oraz 7,88 proc. Najbardziej pozytywnie zaskoczyły rynek małe spółki, których przychody spadły co prawda względem konsensusu o 2,5 proc., nie mniej jednak w kategoriach  zysku operacyjnego i zysku netto przebiły go odpowiednio aż o 30,27 proc. i 31,75 proc.

Selekcja kluczem do sukcesu

Ta znane powszechnie inwestorom maksyma, nabrała szczególnego sensu, gdy spojrzymy na zakończony właśnie sezon wyników. Przyglądając się przedsiębiorstwom notowanym na naszej giełdzie w ujęciu sektorowym i porównując je rok do roku, zauważymy wyraźną poprawę wyników finansowych spółek budowlanych, deweloperów, jak i wybranych spółek zaliczanych do szerokiego sektora przemysłowego. Wśród nich znajduje się wielu eksporterów zyskujących przewagę konkurencyjną dzięki osłabieniu kursu EUR/PLN, jak i spółki, którym pomogły spadające ceny surowców wykorzystywanych w ich produkcji. Duże, niekiedy dwucyfrowe spadki wyników zaraportowały zaś spółki z sektora paliwowego (silne spadki cen ropy naftowej), przemysłu elektromaszynowego (fatalna sytuacja górnictwa), bankowego i ubezpieczeń (podatek bankowy, presja polityczna), przemysłu surowcowego (spadające ceny surowców), jak i telekomy.

Podsumowanie sezonu wyników na 3+

Podsumowując, w szkolnej skali ocen miniony sezon wyników można ocenić na 3+. Dobre wyniki małych, dynamicznych i prężnych spółek mieszały się ze słabymi wynikami tych największych, operujących w mocno regulowanych sektorach z silnym akcjonariatem Skarbu Państwa. Często sprzeczne wypowiedzi polityków z pierwszych stron gazet i związany z nimi zamęt medialny na temat różnorakich regulacji również nie pomagały blue-chipom. Jak to mówią, ciszej będziesz - dalej zajdziesz, a jak powszechnie wiadomo, pieniądze nie lubią rozgłosu.

 

Dodaj komentarz

Przeczytaj podobne wpisy