Stało się

Anglia znowu podkreśliła swoją odrębność. Od czasu bitwy pod Hastings (1066) jest to niepodległy kraj. Najwyraźniej przeszkadzał im gorset przepisów i regulacji unijnych, z których na czoło w ostatnim czasie wysunęła się kwestia polityki imigracyjnej. Duży napływ pracowników z Europy Środkowej, choć bez wątpienia korzystny per saldo dla gospodarki brytyjskiej, rodził napięcia i poczucie zagrożenia wśród rdzennych mieszkańców Wysp. W ostatnim roku doszły do tego obawy związane z przybyszami z Bliskiego Wschodu, a przede wszystkim z planami narzucenia krajom członkowskim systemu stałej relokacji uchodźców.

Co dalej?

Nietestowana wcześniej procedura wyjścia rozpocznie się, zgodnie z art. 50 traktatu unijnego, oficjalnym pismem do Rady Europy. Następnie brytyjski Rząd będzie musiał zmierzyć się z negocjowaniem umów o wzajemnej współpracy  z Unią, bądź poszczególnymi krajami w ciągu dwóch lat. Być może kolejność zostanie odwrócona i cały proces potrwa znacznie dłużej. Warto przypomnieć, że Kanada negocjowała z Unią umowę handlową przez 10 lat. Nasuwa się pytanie jakie będą warunki nowych relacji. Z jednej strony Wielka Brytania stanowi 1/5 europejskiej gospodarki  i trudno będzie ją ‘ukarać’ bez strzelania we własną stopę, z drugiej strony Unia będzie chciała zniechęcić kolejne kraje do jej opuszczenia.

Skutki

Uważamy, że skutki paradoksalnie najgorsze będą dla samych Brytyjczyków. Trudno oczywiście precyzyjnie je określić, ale zdecydowana większość instytucji finansowych prognozuje niższy wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii,  pomimo zaoszczędzonych dopłat do budżetu Unii.  Mówimy tutaj o niskich procentach w skali kilkunastu lat. Na pewno ucierpią inwestycje bezpośrednie, których większość  w skali całej Europy była tam kierowana (zyska zapewne Irlandia i pozostałe unijne kraje).  Per saldo uważamy, że wpływ na gospodarkę Europy będzie bardzo znikomy i rozłożony w czasie. Ryzyko tkwi w potencjalnym efekcie domina. Na szczęście jest on ograniczony tylko do mniejszych krajów, znajdujących się poza Strefą Euro. Wyjście z niej nie jest na szczęście przewidziane i praktycznie możliwe. Tym niemniej rynki finansowe  zostały zaskoczone wynikiem referendum i spanikowały. W najbliższym okresie spodziewamy się raczej uspokojenia nastrojów i wzrostów, tym niemniej deklaracje skrajnych polityków mogą podgrzać atmosferę.

Dodaj komentarz

Przeczytaj podobne wpisy