Liderem wzrostów była giełda w Brazylii

Ubiegły miesiąc okazał się udany dla globalnych inwestorów, a szeroki indeks światowych giełd MSCI World wzrósł o 4,3 proc. Wśród głównych parkietów rynków rozwiniętych prym wiódł japoński Nikkei (+7,7 proc.), podczas gdy spośród rynków rozwijających się liderem wzrostów była giełda w Brazylii (+10 proc.). Na tle reszty świata maruderem z blisko 6-procentowymi spadkami była giełda w Turcji, ale w tym przypadku zaważył nieudany pucz wojskowy i napięta w jego wyniku sytuacja polityczna.

W podziale sektorowym wzrosty miały miejsce wszędzie za wyjątkiem energetyki, która zakończyła miesiąc 1,5 proc. na minusie. Siła byków była zaś najbardziej widoczna wśród spółek z sektora IT (+7,9 proc.), jak i surowców (+7,1 proc.).

Słaby odczyt dynamiki PKB w USA

Lipiec minął pod znakiem mieszanych danych z amerykańskiej i europejskiej gospodarki, decyzji dotyczących dalszych kierunków polityki monetarnej w Eurolandzie i w Stanach Zjednoczonych, zmiany rządu w Wielkiej Brytanii, jak i zamachu stanu w Turcji. Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego na świecie najbardziej niepokoi bardzo kiepski odczyt dynamiki PKB w USA za II kwartał, która wyniosła +1,2 proc. kw/kw wobec oczekiwanych +2,5 proc. Fakt ten tylko utwierdził rynki w przekonaniu, że pomimo mieszanych pozostałych danych makroekonomicznych z największej gospodarki świata, FED odłoży w czasie podwyżkę stóp procentowych. Miało to swoje przełożenie na osłabienie dolara, co w średnim terminie może okazać się korzystne dla rynków wschodzących, które w ten sposób otrzymają chwilę oddechu – słabszy dolar jest dla większości z tych gospodarek korzystny ze względu na wysoki dług denominowany w twardej walucie.

ECB będzie kontynuował politykę bardzo niskich stóp procentowych

Na ostatnim posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego zgodnie z oczekiwaniami rynku, pozostawiono stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Przeprowadzany co miesiąc skup aktywów w wysokości 80 mld euro będzie kontynuowany aż do marca 2017 r. i jeżeli zajdzie konieczność, nastąpi jego wydłużenie. Prezes EBC zwrócił uwagę, że prócz działań ze strony banku centralnego potrzebne są również działania rządów w postaci reform skierowanych na problemy strukturalne. Powodem, dla którego władze monetarne strefy euro są skłonne kontynuować luźną politykę pieniężną są kiepskie dane makroekonomiczne.

W lipcu rozczarowała produkcja przemysłowa w całym Eurolandzie, jak i w największej jego gospodarce - Niemczech. Niepokój budzi również kondycja włoskiego sektora bankowego. Mają one stosunkowo dużo – około 17 proc. zagrożonych kredytów. Potrzebne jest około 40 mld euro dla ustabilizowania systemu, a cała restrukturyzacja zostanie przeprowadzona do końca roku z pomocą EBC.

Zmiany w globalnej polityce

Oprócz wiadomości płynących bezpośrednio z gospodarki, lipiec przyniósł również zmiany w globalnej polityce. Poza nieudanym puczem w Turcji i związaną z nim falą aresztowań przeciwników prezydenta Erdogana, w Wielkiej Brytanii nowym premierem z ramienia konserwatystów została Theresa May. Ucięła ona dość szybko spekulacje o ewentualnym odłożeniu wyjścia lub ponownym referendum. Zadeklarowała jasno, że doprowadzi do Brexitu. Powołała do rządu na nowe stanowisko – ministra ds. wyjścia WB z UE oraz ministra spraw zagranicznych -  dwóch głównych zwolenników wyjścia (Davies i Johnson). Rynki jednak nie zareagowały na te wydarzenia. Wydaje się, że zaczynają znajdować w tej sytuacji wyraźne plusy – przede wszystkim przedłużony okres luźnej polityki monetarnej. Oczekuje się, że Bank Anglii obniży stopy z 0,5 proc. do 0,25 proc. Warto zauważyć, że już są one na najniższym poziomie w historii Banku. Takie podtrzymywanie dodatkowej płynności oczywiście sprzyja notowaniom akcji.

Dodaj komentarz

Przeczytaj podobne wpisy